24. Przegląd Sztuki SURVIVAL
Palec w sercu
Daty:
26-30 czerwca 2026 (piątek–wtorek)
dawna Klinika Psychiatrii i Chorób Nerwowych ul. Bujwida 44, Wrocław
Open call deadline:
31.01.2026

Opis kuratorski

Palec w sercu

Tytułowy „palec w sercu” znajduje się na przecięciu nauki, przemocy, niewiedzy i emocji. Odwołuje się do gipsowego odlewu palca legendarnego wrocławskiego kardiochirurga Wiktora Brossa, którego badania i pionierskie operacje były przeprowadzane na wrocławskich Klinikach. Bross używał swojego palca do poszerzenia zastawki mitralnej operowanej osoby, począwszy od pierwszej operacji na otwartym sercu w 1955 r. Zachowany model zapisywał głębokość, na jaką należało wsunąć palec do lewej komory, by poszerzyć zastawkę. Odlew palca Brossa jest zarówno narzędziem medycznym, ustanawiającym ciało konkretnego lekarza jako wzorzec miary, jak i osobliwą naukową relikwią. W nieczynnych budynkach Klinik, w których rozwijano przełomowe terapie oraz nauczano pokolenia medyczek i medyków, zapisane jest również immanentne przedawnianie się wiedzy.

Pionierskie włożenie palca do środka bijącego serca było symbolem szeroko rozwiniętej nauki i rozległej wiedzy. Gest ten można także odczytać jako kres mitologizowania serca jako miejsca narodzin uczuć, w tym melancholii czy smutku. Zanim w toku badań odkryto, jak działa układ krwionośny, wierzono bowiem w istnienie specjalnej żyły emocji łączącej serdeczny palec lewej ręki z tym organem.

Przekonanie o vena amoris – żyle miłości, odpowiadającej za przekazywanie impulsów uczuć do serca – było na tyle silne, że tradycyjnie na tym palcu zaczęto nosić pierścienie zaręczynowe czy ślubne. Nowożytna nauka całkowicie wykluczyła istnienie tej magicznej arterii, obalając tym samym wyjątkowy status serca jako organu miłości. Historia nauki to w dużej mierze historia podważania i rozwijania istniejącej wiedzy – niegdysiejsze fakty dziś są niedorzecznościami, co jest szczególnie widoczne w historii zachodniej medycyny.

Imponujący rozwój nauki, postępujący zwłaszcza w 2. połowie XIX w., sprawił, że związane z nim przełomowe wydarzenia otoczono ponadnarodowym kultem – podobnie zresztą jak osoby naukowe, przede wszystkim lekarzy. W tej aureoli wyjątkowości nauka stała się bezkarna. Służba osób naukowych w systemach totalitarnych czy przy aktach ludobójstwa nie tylko jest wciąż tolerowana, ale również na wiele sposobów usprawiedliwiana – i nadal wybaczana.
Dawne wrocławskie Kliniki, poza dokonanymi w ich murach wieloma ważnymi osiągnięciami, mają w swojej historii także ciemne karty.

W latach 90. XIX w. kierujący Kliniką Dermatologiczną prof. Albert Neisser podawał surowicę zakażonym kiłą pracownicom seksualnym, w tym nieletnim dziewczynkom, nie informując ich o swoich badaniach ani prowadzonym eksperymencie. Z Klinikami związany był też Egon Freiherr von Eickstedt, odpowiedzialny za powstanie narodowosocjalistycznego ustawodawstwa rasowego, ostatecznie prowadzącego do Zagłady osób żydowskich oraz romskich. Z kolei w czasie II wojny światowej Kliniką Psychiatrii i Neurologii (do 1945 r. zwanej Kliniką Psychiatrii i Chorób Nerwowych) kierował Werner Villinger, zajmujący się selekcją osób w kryzysie choroby psychicznej i z niepełnosprawnościami intelektualnymi, w tym nieletnich, w ramach nazistowskiego programu eutanazji i sterylizacji. Wydał ponadto w swojej placówce pozwolenie na przeprowadzanie eksperymentów medycznych na osobach pacjenckich.

Palec w sercu jest opowieścią o przemocy będącej ciemną stroną rozwoju oraz o dogmacie nieomylności racjonalnego rozumu. Jest punktem wyjścia do przyjrzenia się mechanizmom porządkującym nasze rozumienie świata, przekonaniu o słuszności naszych działań i hierarchiom podtrzymującym struktury dystrybucji wiedzy. Nauka raczej niż podmiotem badań może się tu stać przedmiotem refleksji nad stanowiącym o jej sile skrzyżowaniu władzy, niedostępności i pozoru powszechności.

Drugą stroną tej narracji jest skupienie na tajemnicy – na tym, co ukryte i nieracjonalne. Taki, w swojej istocie romantyczny, sposób myślenia o świecie zdaje się ujawniać zarówno we współczesnych spirytualizmach, jak i teoriach spiskowych. Tym, co łączy podejścia okultystyczne i oświeceniowe, jest dążenie do zbliżenia się do tego, co niepoznane. Palec w sercu jest więc także symbolem przekroczenia, odkrycia i profanacji, która zamiast urągać temu, co nietykalne, odsłania nowe przestrzenie eksploracji.

Scena dźwiękowa

Medycyna jako gałąź nauki stosowała metody badań nad dźwiękiem na długo przed tym, jak zostały one nazwane i skatalogowane. W publikacjach poruszających zagadnienia ekologii akustycznej często przywołuje się wynalazek René Laenneca (stetoskop), a audiosfera filmowa przestrzeni szpitalnych nie może się obejść bez dźwięku kardiomonitora. Niesamowity film De Humani Corporis Fabrica duetu socjologów-dokumentalistów Vérény Paraveli i Luciena Castaing-Taylora, będący hołdem dla ludzkiego ciała, oferował zanurzenie się w jego wewnętrzny pejzaż dźwiękowy, wykorzystując nagrania z kamer medycznych i sali operacyjnych. Postawione w realizacji przez artystów pytania o metody doświadczania i poznawania rzeczywistości zdają się podążać tym samym tropem co sound studies oraz zgłębiać złożoność rzeczywistości przez prowadzenie poszukiwań w odpadach i resztkach naszych codziennych czynności, zjawiskach powszechnie znanych, a jednak wymykających się naszej uwadze.
Praktyki medyczna i dźwiękowa, wymagające uważności i precyzji, przy powszechności coraz bardziej dokładnych i inteligentnych urządzeń rejestrujących aktywności – czy to ludzkiego ciała, czy to audiosfery – pokazują również, jak bardzo nasze poznanie jest zależne od postępu technicznego. Czy rzeczywiście słyszymy więcej, mając więcej cyfrowych uszu? Co usłyszą o nas ludzie i maszyny, które posłuchają naszych nagrań za 100, 200, a może nawet 1000 lat?

Zapoznaj się z historią miejsca
Nasz serwis korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Zapoznaj się z naszą polityką prywatności