Nigdzie stąd…
graffiti na otynkowanej płycie gipsowej, 2021
Ta praca to pierwotna wersja plakatu – w moim założeniu miał być zalążkiem do identyfikacji Przeglądu. Zrobiłem ją z pomocą Ojca, który otynkował gipsową płytę pod podkład do graffiti. Graffiti wykonałem na balkonie, używając wyciętych w tekturze szablonów. Ojciec przezornie położył tynk z obu stron – na wypadek gdybym za pierwszym razem nie był zadowolony z efektu swojej pracy. Miał rację. Za drugim wyszło znacznie lepiej. W przeszłości często wykorzystywałem techniczne zdolności Ojca. Miałem bowiem ten szczególny „dar” do wymyślania skomplikowanych projektów, których nie potrafiłem samodzielnie zrealizować. Pomyślałem, że może warto zrobić coś ponownie razem. I obaj mieliśmy z tej współpracy dużą satysfakcję. Obiecałem też Ojcu, że podpiszę go na plakacie. Jednak plakat nie uzyskał aprobaty kuratorów – głównie ze względu na wykorzystanie w nim symbolu pachołka, który nie kojarzył się bezpośrednio z koleją. Kilka dni później zerwał się wiatr i przewrócił opartą o ścianę balkonu płytę, przełamując ją w połowie.
